Poznajcie Daniela, kierownika projektów z Globalnego Działu Inżynierii i Technologii

Czas czytania artykułu: 5 minut
by Ania
23.02.2022

Daniel, projekt manager z Globalnego Działu Inżynierii i Technologii ‎opowiedział nam dlaczego jego budzik dzwoni codziennie o 3:30 rano, czym zajmuje się w pracy i jak z RPA trafił do Demant.

Ania: Czym zajmujesz się w Globalnym Dziale Inżynierii i Technologii?
Daniel: Pracuję na stanowisku kierownika projektów. Pierwsze miesiące polegały na wdrożeniu się, poznaniu specyfiki zakładu i funkcjonowania organizacji. Współpracując wówczas z różnymi osobami zdobywałem najlepszą wiedzę na temat produkowanych przez nas aparatów słuchowych i systemów, nad którymi pracujemy na obszarze produkcji aparatów wewnątrzusznych. Dzisiaj, razem z Dominikiem, drugim projekt managerem, pracujemy w tandemie i zajmujemy się automatyzacją i rozwojem technologii wspierając Dział Produkcji Aparatów Wewnątrzusznych i Serwisu. On zajmuje się aspektami bardziej technicznymi związanymi z obszarem ITE i systemami, a ja zajmuję się rozwojem technologii, wprowadzaniem maszyn i usprawnieniem procesów.

Jak zaczęła się Twoja przygoda w Demant?

Pracę w Demant rozpocząłem niecałe trzy lata temu. Pierwszym projektem, przy którym miałem przyjemność pracować, była maszyna CNC do wycinania faceplatów. Projektem kierował Piotr, kolega z działu, który wykonał już szereg prac związanych z rozpoznaniem technologii i wyborem dostawcy. Ja miałem za zadaniem dowieźć całość do końca i wdrożyć urządzenie na obszarze produkcji. Następnie przyszły kolejne projekty takie jak wdrożenie globalnego update Shell managera 2.17., czyli systemu oprogramowania do modelowania aparatów słuchowych czy projekt zbudowania zintegrowanego systemu zleceń na obszarze produkcji aparatów wewnątrzusznych, który pilotażowo został wdrożony w Turcji i Polsce, a następnie zaimplementowany w innych krajach taki jak Japonia, Korea, Chiny, Meksyk, USA lub Australia. Dzisiaj zajmuję się wdrażaniem kolejnych maszyn, usprawnieniami procesów i systemów. Kieruje portfolio Global Custom Organisation – polega to na zarządzaniu projektami i ich statusami oraz prowadzeniu comiesięcznych spotkań zespołu GCO.

Jakie było Twoje najciekawsze wyzwanie w firmie?

Największym wyzwaniem do tej pory były dla mnie dwa projekty. Pierwszy, który prowadziłem zaraz na początku swojej kariery w Demant, pozwolił mi dogłębnie poznać strukturę zakładu i specyfikę naszej pracy. To bardzo cenna wiedza w mojej pracy. Drugi, nad którym pracujemy obecnie, daje mi możliwość prowadzenia projektu kompleksowo i w pełni sprawdzenia się na stanowisku projekt managera.

Wiele lat spędziłeś w RPA - jak potoczyły się Twoje losy, co zadecydowało, że wróciłeś do Szczecina?

Urodziłem się w Bydgoszczy. Miałem zaledwie cztery i pół roku, kiedy rodzice zdecydowali się wyjechać z Polski i przenieść do Republiki Południowej Afryki, gdzie spędziłem znaczną większość swojego życia. Kilka lat temu sytuacja polityczna na południu Afryki przyspieszyła naszą decyzje o powrocie do kraju. Razem z żona i córką w 2018 roku wróciliśmy na stałe. Bilety do Polski mieliśmy już kupione na święta. Zdecydowaliśmy się sprzedać wszystko co mieliśmy, łącznie z domem i wrócić, a w niedługim czasie po przylocie trafiłem do Globalnego Działu inżynierii i Technologii w Demant.

Twoja historia jest bardzo ciekawa, a jak udało Ci się zadbać o naukę języka polskiego w odległym RPA?

Często przylatywaliśmy do Polski na wakacje lub święta. To dało mi możliwość kontaktu z ojczystym językiem w mowie – w piśmie stanowi niemałe wyzwanie, dlatego znacznie łatwiej jest się mi komunikować po angielsku. Moja żona to Polka, córka, choć nico przez przypadek, również urodziła się w Polsce, ale w zaawansowanej ciąży nie można wszystkiego dokładnie zaplanować – i nie udało nam się wrócić do RPA.

Co najbardziej cenisz w swojej pracy?

Bardzo doceniam to, że mogę współpracować z ludźmi, poznawać ich osobowość, kulturę. Mamy naprawdę świetną atmosferę, nie tyko w zespole, ale ogólnie w pracy – to się czuje.

A po pracy?

Codziennie wstaje o godzinie 3:30, przed pracą pokonuję dystans 10 kilometrów niezależnie od pogody. Uwielbiam również skoki ze spadochronem – mam na koncie już 10 takich skoków, i nurkowanie – wybrzeża południowej Afryki to przepiękne miejsce do podwodnych wypraw. Sport to zdecydowanie moja największa pasja. To on nauczył mnie wytrwałości i dyscypliny tak potrzebnej zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.

O autorze

Ania
Ania, Employer Branding & Communication Specialist
Miłośniczka dobrej kuchni, kochająca jazdę na rowerze i górskie wędrówki. W wolnych chwilach gotuje i piecze, a w torebce zamiast portfela trzyma aparat.